Rodos, 2-9.10.2005 r. - Simi www.psyche.osx.pl
Wpływamy do zatoki Piękne Symi z drugiej strony tej samej zatoki :-) Uroczy zakątek :-) Kolorowy zawrót głowy :-) Typowa architektura. Schody, schody, schody...
Domy w jednakowym stylu. Znów zestawienie kolorów. Tak suszą się gąbki - najsłynniejszy towar wyspy. Muzeum morskie. W muzeum jest tarasik :-) Typowy widoczek.
Znów zestawienie kolorów. Uliczki szerokie na jedną psyche :-) Wspinamy się do Górnego Miasta. Drogę przebiegła nam jaszczurka... Na górze. Trochę zrujnowany fragment... Widok na zatokę.
Landszafcik. Czy ten dalszy brzeg to Turcja?... Brama. Kolorowo... Znów landszafcik. Panormitis - święte miejsce. Klasztor. Poobiedni odpoczynek.
Koza też ma wolne... Kuter przy brzegu. Pewno braciszków zakonnych :-) Tak wygląda wieża klasztoru...:-) Tia...:-) Wracamy na Rodos. Tak było po drodze...:-)